Msza św. ormiańskokatolicka
Niedziela, 25 lipca, g. 11.00
kościół ormiański przy ul. Mikołowskiej 2
 

Podarowano do archiwum

Nagrobki polskich Ormian

Start
O Ormianach w Polsce Drukuj Poleć znajomemu
W Polsce znaleźli się Ormianie w połowie XIV wieku po przyłączeniu przez króla Kazimierza Wielkiego (1333-1370) części dawnej Rusi. Pochodzili z obszarów nadczarnomorskich znajdujących się pod panowaniem tatarskim. Przywileje królów polskich stworzyły odpowiednie warunki dla rozwoju osadnictwa ormiańskiego. Ormianie mieszkali we Lwowie, Włodzimierzu Wołyńskim, Łucku, Bełzie, Kamieńcu Podolskim i Kijowie (XIV-XV wiek), potem pojawili się w Barze, Zamościu, Jazłowcu, Podhajcach, Stanisławowie, Brzeżanach, Buczaczu, Brodach, Żwańcu, Złoczowie, Horodence, Łyśccu, Śniatynie, Tyśmienicy (XVI-XVII wiek), w pierwszej połowie XVIII wieku byli też w Bałcie, Satanowie, Mohylowie Podolskim i Kutach. Były to miasta i miasteczka położone przy szlakach międzynarodowego handlu, leżących w południowo-wschodnich województwach Polski.

Najstarsi przybysze ormiańscy mówili po kipczacku, czyli w dialekcie należącym do tureckiej grupy językowej. Zapisywali go jednak alfabetem ormiańskim. Tylko w liturgii kościelnej – Ormianie jeszcze w średniowieczu stworzyli własną wersję chrześcijaństwa – zachowali język staroormiański (grabar). Kipczackojęzyczna społeczność ormiańska uległa polonizacji w ciągu XVII wieku. Późniejsi przybysze z wieku XVIII pochodzili z Mołdawii i Wołoszczyzny (dzisiejsza Rumunia) i mówili po ormiańsku. Oni z kolei ulegli polonizacji w XIX wieku. Do lat trzydziestych XX wieku tylko w miasteczku Kuty nad Czeremoszem przetrwali Ormianie mówiący gwarą zachodnioormiańską.

Ormianie polscy byli przede wszystkim importerami towarów orientalnych. Przywozili je z imperiów osmańskiego i perskiego, a nawet z Indii. Przyczynili się w ten sposób do orientalizacji kultury staropolskiej. Handel orientalny był źródłem olbrzymich fortun kupców ormiańskich. Utrzymywali się także z rzemiosł (złotnictwo, tkactwo, malarstwo, garbarstwo). W XVIII wieku magnaci polscy zatrudniali ich do budowy i prowadzenia tak zwanych persjarni, czyli manufaktur wytwarzających tkaniny w stylu orientalnym, w tym przede wszystkim pasy szlacheckie. Najbardziej znane była persjarnie Paschalisa Jakubowicza w Lipkowie pod Warszawą i Radziwiłłów w Słucku.

Znajomość języków i zajęcia handlowe ułatwiały Ormianom poruszanie się w świecie Orientu. Służyli tam często jako tłumacze polskim dyplomatom. Z kolei te usługi dla państwa wynagradzane były nobilitacjami, czyli nadawaniem szlachectwa polskiego. Kupcy ormiańscy pomagali także przy wykupie jeńców, wziętych do niewoli podczas wojen polsko-tureckich.

W państwie polskim Ormianie posiadali samorząd prawno-religijny. Jego podwaliny stworzyły przywileje króla Kazimierza Wielkiego. Najpełniej rozwinęły się gminy ormiańskie we Lwowie i Kamieńcu Podolskim. W sądach ormiańskich używano kodeksu prawnego (Datastanagirk) spisanego pod koniec XII wieku w Wielkiej Armenii przez mnicha Mechitara Gosza. Na początku XVI wieku zostało ono przystosowane do warunków polskich, przetłumaczone na język łaciński, zatwierdzone przez króla Zygmunta I jako Statuty prawa ormiańskiego (1519), a potem przetłumaczone jeszcze na kipczacki i polski. Sądy ormiańskie wyrokowały w imieniu króla polskiego, do którego też można było wnosić apelacje.

Ormianie polscy mieli zagwarantowaną przez władców swobodę wyznania. Już król Kazimierz Wielki w 1367 roku zezwolił biskupowi ormiańskiemu Grzegorzowi (Grigorowi) na założenie diecezji we Lwowie. Biskupi byli wybierani przez starszyznę gminną we Lwowie i akceptowani przez gminę w Kamieńcu Podolskim, wyświęcani przez katolikosów i zatwierdzani przez królów polskich. Do połowy XV wieku biskupi ci uznawali władzę katolikosów w Cylicji, potem podporządkowali się Eczmiadzynowi. Dwaj katolikosi, zmarli w czasie pobytu w Polsce, zostali tu pochowani – Stepanos V Salmastec’iwe Lwowie i Melkiset I Garnec’i w Kamieńcu Podolskim. Przełomowym wydarzeniem w historii kościelnej polskich Ormian było zawarcie w połowie XVII wieku unii z Kościołem katolickim. Dokonał tego arcybiskup Mikołaj Torosowicz przy głośnym i długim oporze znacznej części wiernych. Unię ugruntowało założenie w 1665 roku we Lwowie papieskiego kolegium dla kształcenia kleru ormiańskiego, które prowadził włoski zakon teatynów. Obrządek liturgiczny został zachowany, choć potem uległ częściowej latynizacji. Zachowano także język liturgii (grabar). Katolicyzm obrządku ormiańskiego równie dobrze konserwował odrębność kulturową Ormian polskich, co poprzednio ich narodowe chrześcijaństwo. Kultura ta tradycyjnie manifestowała się w sferze religijnej. Jej wspaniałym zabytkiem jest Ewangeliarz ze Skewry przywieziony do Polski i tu troskliwie przechowywany przez wieki. Duchowni ormiańscy w dawnej Polsce sporządzili wiele wspaniałych kopii innych rękopisów religijnych, spisywali kroniki, poematy. Dosyć krótko (1616) funkcjonowała we Lwowie drukarnia ormiańska prowadzona przez Howanesa Karmatanienca (Iwaszkę Muratowicza). Najciekawszymi intelektualistami ormiańskimi w Polsce byli: Simeon Lehac‘i (Szymon z Polski), autor kroniki podróżniczej po Europie i Bliskim Wschodzie, ksiądz Stepanos Roszka, autor słowników i prac historycznych, Grzegorz Piramowicz, literat i działacz oświatowy doby Oświecenia.

Po rozbiorach Polski (schyłek XVIII wieku) Ormianie znaleźli się głównie pod panowaniem rosyjskim i austriackim. Przetrwali, a nawet rozwinęli się ci w zaborze austriackim – Galicji i Bukowinie. Wzbogaceni na handlu kupowali dobra ziemskie, otrzymywali nobilitacje szlacheckie i weszli w skład polskiej elity społeczno-politycznej. Wielu z nich znalazło zajęcia inteligenckie. W drugiej połowie XIX wieku pełnili funkcję posłów do sejmu Galicji i parlamentu całej Austrii, ministrów, byli cenionymi literatami, malarzami, ekonomistami, duszpasterzami. Całkowicie utożsamili się z polską racją stanu, polską kulturą, a jednocześnie zachowali tradycje ormiańskie. Do najbardziej znanych należeli: Teodor Axentowicz, malarz i profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Tadeusz Barącz, rzeźbiarz, Jan Bołoz Antoniewicz, historyk sztuki i profesor Uniwersytetu Lwowskiego, Ignacy Łukasiewicz, twórca techniki destylacji nafty i konstruktor lampy naftowej, Karol Mikuli, muzyk, Karol Bołoz Antoniewicz, poeta religijny, Dawid Abrahamowicz i Kornel Krzeczunowicz, politycy konserwatywnni. W tym czasie pojawili się też wybitni dziejopisarze Ormian polskich: bp Franciszek Xawery Zachariasiewicz i ksiądz Sadok Barącz, obaj choć rodowici Ormianie, to jednak duchowni rzymskokatoliccy. Długi szereg wybitnych arcybiskupów ormiańskokatolickich tej doby zamyka Józef Teodorowicz, rządzący diecezją lwowską w latach 1901-1938, kaznodzieja, pisarz religijny i przywódca polityczny. Odbudowa Polski po I wojnie światowej przyniosła także renesans etniczności ormiańskiej. We Lwowie obok wspaniałej katedry ufundowanej jeszcze w XIV wieku, a ozdobionej nowoczesnymi malowidłami w początkach wieku XX, powstały nowe fundacje, stowarzyszenia, muzeum, rozpoczęto wydawanie czasopisma.

Ten rozwój przecięła II wojna światowa, okupacja sowiecka, a potem niemiecka, mordy dokonane przez nacjonalistów ukraińskich, wreszcie konieczność przesiedlenia się po zmianie granic Polski. W latach 1944-1945 Ormianie polscy porzucili swoje stare siedziby w tym Lwów, wyjechali do Krakowa, Warszawy, Gdańska, Gliwic, Wrocławia. Rozproszenie po całym kraju, małżeństwa mieszane, brak własnych organizacji w czasach komunistycznych przyspieszyło asymilację, ale nawet wtopieni w społeczeństwo polskie kultywowali pamięć o ormiańskich przodkach.

Ordynariuszem wiernych katolickiego obrządku ormiańskiego w Polsce jest arcybiskup Kazimierz Nycz, rzymskokatolicki metropolita warszawski. 1 grudnia 2009 roku powołał on trzech proboszczów: ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w Gliwicach, ks. Artura Awdaliana w Warszawie i ks. prałata Cezarego Annusewicza w Gdańsku.

Najbardziej znanym współcześnie Polakiem ormiańskiego pochodzenia jest kompozytor Krzysztof Penderecki. Upadek komunizmu umożliwił odrodzenie ormiańskości. Napłynęli nowi wychodźcy z Armenii. W Polsce działa dziś kilkanaście organizacji i grup nieformalnych, w których Ormianie kontynuują swoje wielowiekowe tradycje.

Dr hab. Krzysztof Stopka
przewodniczący rady Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich
grudzień 2009 roku


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich 2007
Design by: Armen Artwich & Joomlashack