A więc: jesteśmy w okresie
Medz Bahk (
Wielkiego Postu)…
Medz Bahk (
Wielki Post) – czas od Paregentan do
Zadig lub
Harutiun
(
Wielkanoc). Najdłuższy post, nazywa się „karasnortagan” (post
czterdziestodniowy na pamiątkę czterdziestodniowego postu Jezusa na
pustyni). Trwa 48 dni, starsi Ormianie nazywali go też „agh u hac” (sól
i chleb). W tym czasie ołtarze w kościołach ormiańskich są zasłonięte
tkaniną ołtarzową.
W niedzielę – 14 lutego – obchodziliśmy święto
Paregentan (
Dobre
Życie), które jest świętem ruchomym, ale przypisanym do niedzieli. A po
Paregentanie jest pierwszy dzień
Medz Bahk (
Wielkiego Postu).
Słowo „Paregentan” jest naznaczone głęboką treścią. Pari = dobry,
genanutiun = życie, pełnia życia, cieszyć się zdrowiem… Paregentan
będzie oznaczało wszystko, co związane jest z dobrym życiem, dla
dobrego życia.
W tym dniu, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem: kobiety przygotowują
tradycyjne ormiańskie posiłki (ciasta, inne słodycze, sute mięsne
posiłki, aby w ostatni dzień przed postem – tym ostatnim dniem jest
zawsze niedziela – kosztować obfitego mięsnego jadła. Pożywienie
wielkopostne jest skromne, tylko roślinnego pochodzenia). Od kilkunastu
lat, w niektórych kościołach ormiańskich (w przykościelnych salkach)
Ormianki we współpracy z komitetem kościelnym, zwanym „Taghaganutiun”
(świeckie osoby wybrane do kościelnej posługi wraz z księżmi kościoła)
sprzedają te przysmaki, a dochód ofiarowują na potrzeby świątyni. W ten
sposób kościół otrzymuje wsparcie finansowe, a najważniejsze:
ormiańskie gospodynie utrwalają kulinarną tradycję.
Kościół ormiański, nie tylko na czas Wielkiego Postu, ma piękne bogate
szaragany (śpiewane hymny) i modlitwy, których autorem jest Nerses
Sznorhali (1102 – 1173), katolikos i pisarz. Każda niedziela Medz Bahk
jest poświęcona jednemu wydarzeniu biblijnemu z przypisanymi do niego
szaraganami i modlitwami z kanonu wspomnianego Świętego.
Czterdziestodniowy post u Ormian jest wielkim czasem modlitwy i
oczyszczenia z grzechu. Czasem kontemplacji i rozważań biblijnych.
Czasem odnowy ducha narodowego i religijnego, które w naszej tradycji
są mocno ze sobą związane.
Diarentaracz (
przed Bogiem): święto przyjścia malutkiego Pana Jezusa, w
czterdziesty dzień po narodzeniu, do Świątyni. W języku grabar
wydarzenie nazywa się „Don Karasnoria Kalesdiann Krisdosi i dadżar”
(dadżar = kościół, świątynia). Ofiarowanie Pańskie jest świętem bardzo
przez Ormian czczonym. Według tradycji mosesagan (żydowskiej), kiedy
Maria i Józef przynieśli do Świątyni swoje Dzieciątko, aby Je ofiarować
Bogu, świadkami wydarzenia był starzec Symeon i prorokini Anna. Bóg
obiecał Symeonowi, że nie umrze nim nie zobaczy Chrystusa. Symeon,
nosząc malutkiego Jezusa na rękach, zanosił do Boga dziękczynne modły
za spełnienie obietnicy. Takoż dziękowała Bogu prorokini Anna.
Diarentaracz – Ormianie nazywali też „Derendes” (zobaczyć Boga) – jest
świętem nieruchomym (anszarż don). Ma przypisaną datę 14 lutego. Po
modlitwie wieczornej 13 lutego zdarza się nakhadonag i antasdan. Dla
obecnych wiernych, szczególnie dla dzieci i maluchów, są zapalane
świece, które po modlitwie trzeba zanieść do domu – obowiązkowo
zapalone. Aby nie zgasły od deszczu lub wiatru w kościołach są
odpowiednie latarnie do noszenia tych świec. Zwyczaj nakazuje, aby
dzieci z matkami zaniosły Jezusowe Światło, które jest blaskiem życia,
do swoich domów i do starszych krewnych. Wówczas wspólnie świętują
jedność i oddanie dla rodziny, jedność rodziny z wiarą chrześcijańską i
przywiązanie do swojej tradycji.
Jak wcześniej wspomniałem
Diarenteracz jest świętem bardzo przez Ormian
czczonym, więc zgodnie z tradycją większość ludzi idzie w tym dniu do
kościoła. Matki obowiązkowo niosą do kościoła nowonarodzone dzieci, aby
je Bogu ofiarować. Wielu Ormian pości.
W tym roku (według kalendarza ormiańskiego jest on wyjątkowy)
Diarentaracz i
Paregentan przypadły tego samego dnia – w niedzielę, 14
lutego 2010. Ponieważ święto Ofiarowania Jezusa Bogu ma głębszy sens
religijny, niż Paregentan, dlatego ołtarze w kościołach w tę niedzielę
nie były zasłonięte.
Diarenteracz jest również symbolicznym paleniem (gaszeniem) zimy, co
znaczy, że po 14 lutego już nie będzie ostrej zimy. Zwyczaj ten
przetrwał od czasów przedchrześcijańskich. W szkołach i innych
miejscach są zapalane, symbolicznie, ognie. Nauczyciele z uczniami
śpiewają zwyczajowe pieśni. Nauczyciele, czasami księża, wyjaśniają
dzieciom sens i znaczenie tego święta. Arabowie przyglądają się temu z
zaciekawieniem, ale i poszanowaniem dla innej tradycji. Ormianie w
Syrii są mniejszością narodową.

Godzi się jeszcze odnotować wspomnienie
Św. Wartana. Przypada ono
zawsze w lutym.
Wartan Mamikonian (387 – 451), dowodząc 66-tysięczną
armią stoczył w 451 roku bitwę, z 200-tysięczną armią perską, w obronie
ojczyzny i wiary chrześcijańskiej. Bitwa została przegrana, walczący
ponieśli śmierć na polu bitwy. Mimo to, Ormianie nie wyrzekli się wiary
chrześcijańskiej.
Wartan Mamikonian został ormiańskim bohaterem.
Rocznica bitwy jest wielkim świętem kościelnym i jednocześnie
państwowym.